Choroby jelit u psów

Wrzodziejące zapalenie jelit u boksera? Opis przypadku

Pani Agnieszka, właścicielka 2,5 letniej suczki rasy Bokser, z niepokojem obserwowała nasilającą się u swojego psa biegunkę o specyficznym kwaśnym odorze, często połączoną z krwią. Poza biegunką i tzw. „odbijaniem” zwierzak nie miał innych objawów zachowując dobre samopoczucie.

Pani Agnieszka udała się zatem do lekarza weterynarii, gdzie przeprowadzono standardową i w tym momencie prawidłową procedurę – czyli badanie krwi oraz badanie  kału na pasożyty. Wyniki nie wzbudziły  zaniepokojenia
i zastosowano  doraźne leczenie objawowe, które niestety nie przyniosło skutku . Wkrótce stan psa pogorszył się do tego stopnia, że wypróżniał się co 15 minut samą tylko krwawą wydzieliną oraz zaczął gorączkować.

* gorączka często występuje u ludzi chorujących na wrzodziejące zapalenie jelita

Pani Agnieszka odwiedziła kolejnego lekarza, który prawidłowo, choć mało precyzyjnie zdiagnozował „jakieś”  zapalenie jelit –  pies otrzymał  antybiotyk, witaminę K (przeciwkrwotocznie) i inne medykamenty właściwe na daną chwilę , szczęśliwie bez sterydów. Zalecono też zmianę diety  i  karmienie tzw. „marchwianką” (ryż, marchew, kurczak).

*Długo sądzono, iż wrzodziejące zapalenie jelita Bokserów  jest chorobą autoimmunologiczną a nie (przy klasycznej postaci) stricto bakteryjną. Podawanie sterydów w tym momencie dodatkowo obniżało odporność pozwalając na rozwój szkodliwych drobnoustrojów.

Sytuacja uległa poprawie na około 3 miesiące po czym nastąpił nawrót. Kolejna wizyta w gabinecie lecz ten sam schemat leczenia zaowocowały już krótszą remisją.

I takim etapie leczenia trzeba się zatrzymać na chwilę i zadać sobie pytanie – Dlaczego choroba nie ustępuje?

Lekarz powinien w tym momencie zasugerować  poszerzoną diagnostykę chociaż możliwości nie ma wiele – często panele morfologiczne i biochemiczne potrafią długo nie wzbudzać podejrzeń, niemniej jakaś diagnoza różnicowa by się przydała, przede wszystkim wykluczenie trzustki, wątroby i nerek z diagnozy. Nie zawadziłoby też ponownie zbadać kał na pasożyty,  w tym giardie, jednak należy pamiętać, iż  ko-infekcja pasożytami może być  obecna w chorobie nie stanowiąc jednak jej przyczyny .

W przypadku pieska Pani Agnieszki, lekarz miałby jednak ułatwione zadanie, bowiem rasa psa i prezentowane przez niego objawy kierowały podejrzenia wobec znanej medycynie chorobie  na którą cierpią boksery oraz rasy zbliżone np. buldożki.

Tą chorobą jest wrzodziejące zapalenie jelita grubego u psa Boksera.

Sugeruje się podłoże genetyczne schorzenia polegającego na niemożności usunięcia przez organizm pewnych szczególnie złośliwych szczepów bakterii, które kolonizują jelito grube. Najczęściej w okrężnicach  bokserów znajdowano skupiska Escherichii Coli, która  sprytnie osiedlała się w makrofagach wysyłanych przez organizm do zwalczenia patogenu! Takie skupiska bakterii i otaczających je komórek zapalnych organizmu  tworzą „ziarniaki” rozłożone na powierzchni jelita. Konsekwencją jest oczywiście nieustanny stan zapalny powodujący pojawienie się owrzodzenia błony śluzowej jelita.

Jak zdiagnozować i leczyć

Chorobę tę  najlepiej potwierdzić wykonując kolonoskopię z pobraniem próbek jelita. Istnieją  bowiem niespecyficzne zapalenia okrężnicy a wybór terapii jest  kluczowy. W przypadku odkrycia pałeczek bakterii Coli trzeba przeprowadzić  antybiogram na pobranych tkankach  co pozwoli wybrać najlepszy antybiotyk do ich zwalczenia.

Jest to o tyle  istotne, iż wrzodziejące zapalenie jelita grubego boksera, leczy się głównie poprzez długotrwałe podawanie antybiotyku, najczęściej  z grupy fluorochinolonów czyli  enrofloksacyny. Jest to lek niebezpieczny, szczególnie dla młodych psów, uszkadza bowiem tkankę chrzęstną.

* W dzisiejszych czasach mówi się już oficjalnie o poważnych skutkach ubocznych stosowania fluorochinolonów u ludzi, FDA wydała nawet kilka oficjalnych ostrzeżeń. Nawiasem mówiąc, jeśli naprawdę nie musicie, nigdy ich nie bierzcie.

Leczenie „na oko”

Niestety wielu właścicieli psów nie ma możliwości przeprowadzenia kolonoskopii u swojego zwierzęcia i w takim przypadku , przy zbiegu dwóch czynników sprawczych – rasy psa z grupy wysokiego ryzyka oraz ewidentnych objawów schorzenia – lekarz, jak sądzę powinien zaryzykować diagnozę i  empiryczne  leczenie antybiotyczne, nawet za pomocą enrofloksacyny (o ile pies nie jest bardzo młody lub z rasy olbrzymiej ). Choroba bowiem jest poważna i doraźne środki jej nie ogarną. Kluczowe  tutaj jest długotrwałe podawanie antybiotyku – od 6 do 8 nawet tygodni.

Co zrobiła Pani Agnieszka…

Podpowiedziała lekarzowi diagnozę 🙂 i o dziwo już samo badanie palpacyjne ujawniło zmiany w odbytnicy psa. Jak widzicie, warto  jednak przejawiać własną inicjatywę jeśli chodzi o leczenie nie tylko naszych zwierząt. Lekarz też człowiek i może być omylny.

Tym samym pies naszej bohaterki otrzymał 4 tygodniowe leczenie enrofloksacyną, które przyniosło szybką poprawę i bokserka weszła w  długotrwałą  mam nadzieję, remisję.

Uwaga: W trakcie kuracji  enrofloksacyną,  na ochronę stawów można spróbować suplementacji  glukozaminą z chondroityną ale niektórych ludzi po tym żołądek boli, więc niewykluczone , że pies również może to źle znosić. Może lepiej gotować mu galaretkę z kurzych łapek  (o ile nie jest uczulony na drób) .

Jak utrzymać remisję  we wrzodziejącym zapaleniu jelit u psa

Choroba jest podstępna i lubi nawracać, a czasem i enrofloksacyna jej nie straszna (bakterie się uodparniają) dlatego warto rozważyć podjęcie środków „specjalnej troski” czyli:

1.DIETA: Bardzo ważną kwestią jest w dzisiejszych czasach tzw. nadwrażliwość  późna na pokarmy czyli  opóźniona reakcja alergiczna. Czasami manifestuje się subtelnymi objawami, które ze względu na rozpiętość w czasie trudno skojarzyć ze spożytym wcześniej pokarmem. Bezustannie dostarczany w żywności  alergen  po pewnym czasie skutkuje jednak stanem zapalnym  w jelicie, co  przerywa szczelność jego błony śluzowej i  wzmacnia wrażliwość immunologiczną na kolejne składniki pożywienia.

*Pani Agnieszka oprócz wspomnianej  „marchwianki” gdzie kurczaka zamieniła jednak na indyka, zaczęła również podawać karmę  hydrolizowaną złożoną tylko z ryżu i ryb – to ważne aby karma była jak najprostsza i zawierała  raczej pojedyncze  źródło białka.

2. Herbatki ziołowe by wesprzeć gojenie się jelit

Przez  5-7 dni w miesiącu suplementujemy psa herbatkami – tonikami :

na przykład z nagietka, pięciornika kurzego (ten obowiązkowo również przy pierwszych oznakach biegunki ), lebiodki pospolitej, korzenia lukrecji, rumianku (wydaje się szczególnie korzystny we wrzodz.zap.jelit ) czy rzepiku. Od czasu do czasu maceraty z korzenia prawoślazu, śluz będzie osłaniał chociaż w części układ pokarmowy.

*Zioła zaparzamy w proporcji ciut mniejszej niż dla ludzi (dla których zwykle jest to łyżeczka suszu na szklankę ) – przynajmniej na początek kuracji, żeby zobaczyć jak zwierzę zareaguje – wprowadzamy  pojedynczo, stopniowo dopiero łącząc zioła w mieszanki . Napary, zawsze ciepłe podajemy proporcjonalnie do wagi psa, bezpośrednio do pyszczka, najlepiej na 30 minut przed jedzeniem.

Jeśli człowiek o wadze 70 kg wypija powiedzmy szklankę ziołowej herbatki dziennie (200-250 ml )  – to ile powinien wypić pies? Dla bezpieczeństwa nawet i tak przeliczoną dawkę zmniejszamy jeszcze o jakieś 30-50 % i stosujemy w kilku porcjach dziennych .Wyjątkiem może być wywar z korzenia łopianu traktowany jako „żywność medyczna”  o ile będzie zwierzę będzie go go dobrze tolerowało.

Można spróbować też naparów z suszonych jagód – jagody są uznawane przez medycynę ludową za świetne lekarstwo na jelita- szczególnie świeże, ale trzeba je jeść codziennie w sezonie. Być może i Wasz pies skorzystałby na takiej kuracji, jeśli już nie ze świeżych owoców to dobrych suplementów z wyciągiem z jagód (dokładnie rzecz biorąc czarna jagoda to borówka czarna (Vaccinium myrtillus).

W przypadku  mocniejszych krwawień–  najpierw herbatka z kłącza pięciornika kurze ziele a jak to nie pomoże to zapodajemy herbatkę  z krwiościągu lekarskiego – najlepiej z kłącza. Ewentualnie  z kłącza rdestu wężownika, ale ostrożnie i krótkotrwale do momentu opanowania krwawienia.

3.SAŁATKI : wiosną dodajmy do karmy świeże, drobniutko pokrojone liście babki albo kwitnącą miodunkę, albo liście mniszka lekarskiego czy  gwiazdnicę – oczywiście w rozsądnych ilościach, tak jak człowiek je surówkę do obiadu.

4.Berberyna: W okresie remisji, raz na 3 miesiące, przez tydzień,  kuracja berberysem (to krzew z korzeni którego można zrobić nalewkę , łatwiejszą do podawania niż odwar). Berberys może się przysłużyć w utrzymaniu w ryzach bakterii E.Coli . Podajemy  1-2 krople  nalewki na kg/masy ciała psa 2 x dziennie. W cięższych przypadkach, można stosować berberys trochę częściej np.  1 x na 40 dni ale warto monitorować wtedy parametry wątrobowe.

*Pani Agnieszka, przed podjęciem leczenia farmakologicznego stosowała u swojego psa nalewkę z berberysu, dość mocną bo 1:1, taką bowiem mogła kupić (sami możecie nastawić korzeń berberysu na alkoholu powiedzmy 40%  w stosunku 1:5 ) Podawanie nalewki w ilości 15 kropel 3 x dziennie dla psa o wadze 31 kg  przez 2 tygodnie zmniejszyło nieco częstość wypróżnień i poprawiło konsystencję kału, oraz poprawiło apetyt  nie powodując przy tym żadnych skutków ubocznych (np. zwiększone skubanie trawy na spacerze co zwykle jest objawem dyskomfortu żołądkowego), jednak nie zatrzymało choroby, która  na tym etapie była  już zbyt zaawansowana.

Na koniec można by jeszcze spróbować terapii „eksperymentalnych ” np. kuracji kadzidłowcem czyli Boswellą serrata. Ale o tym innym razem, bowiem trzeba zacząć od prostszych środków zanim sięgniemy dalej. A pierwszym krokiem w dobrym kierunku jest właściwe rozpoznanie choroby.

Pozdrowienia dla P.Agnieszki i Misi , która dzięki swojej świadomej właścicielce otrzymała szansę na zdrowie.Trzymajcie się 🙂

.

.

Bibliografia

1.Bilberry  .By Steve Marsden, DVM ND MSOM LAc DiplCH AHG, Shawn Messonnier, DVM and Cheryl Yuill, DVM, MSc, CVH .; Dostępne na dzień 22.03.2020 pod adresem: https://vcahospitals.com/know-your-pet/bilberry

2.Biedermann L, Mwinyi J, Scharl M, et al: Bilberry ingestion improves disease activity in mild to moderate ulcerative colitis – an open pilot study. J Crohns Colitis 2013;7:271-279.; dostępne na dzień 22.03.2020 pod adresem : https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22883440

3.zdjęcie: Jan Haerer on Unsplash

2 thoughts on “Wrzodziejące zapalenie jelit u boksera? Opis przypadku

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *