Biegunka u psa

Salmonella …BARF… rachunek zysków i strat.

Naukę niezmiennie dziwi fakt, że psy są wysoce odporne na salmonellozę – chorobę wywołaną przez bakterie z rodziny Salmonella. W przeciwieństwie do ludzi gdyż jak głosi WHO (Światowa Organizacja Zdrowia) w 2018 roku co 10 człowiek na świecie będzie chorował z powodu Salmonelli.1

Ewolucja stworzywszy zwierzęta mięsożerne zadbała najwyraźniej aby wyposażyć je w mechanizmy obronne, chroniące od zakażeń powszechnymi w środowisku enteropatogenami – czyli wszelkim mikroorganizmem, który w pierwszym rzędzie atakuje jelita. Jak to natura jednak promuje zawsze osobniki najzdrowsze, dlatego może się zdarzyć, że wasz pies zachoruje na salmonellozę. Prawdopodobieństwo jest małe, ale warto coś na ten temat wiedzieć.

Rodzinę Salmonelli podzielono na dwa gatunki: Salmonella enterica i Salmonella bongori. Bakterie z gatunku enterica (dodatkowo podzielone na 6 grup – w tym 2 grupy wywołujące tyfus i dur rzekomy ) są przyczyną zakażeń pokarmowych skutkujących gorączką, biegunką, wymiotami, silnymi bólami brzucha itp. Dotychczas wyodrębniono około 2,5 tys. szczepów Salmonelli enterica, niektóre z nich z upodobaniem atakują ludzi wywołując nawet epidemie zatruć. Czasami dzięki temu dorabiają się ładnie brzmiących nazw np. Salmonella Ohio, Salmonella Kentucky, Salmonella Indiana, Salmonella Newport (Amerykanie jak widać przodują i w tej dziedzinie:-)

Zazwyczaj z Salmonellą kojarzą się nam jajka oraz drób i słusznie – ze zgrozą doczytałam się, że na jajkach skażonych Salmonellą, a przechowywanych w temperaturze około 10 stopni Celsjusza następuje tak gwałtowne namnażanie się bakterii, że niektóre z nich są zdolne przeżyć gotowanie !!!

Poza tym zatruć możemy się praktycznie wszystkim poczynając od masła orzechowego, a na piciu z kałuży kończąc. Salmonella jest wszędzie chociaż de facto nie tworzy przetrwalników i jest bakterią wewnątrzkomórkową – czyli musi mieszkać bardzo ”w środku” żywego organizmu. Niemniej jednak jej wytrzymałość na warunki środowiskowe sprawia, że poprzez odchody zarażonych nią osobników skaża glebę i wodę.

Kto jest gospodarzem dla Salmonelli – a raczej spytajcie kto nie jest? Ptaki, gady (tu przeważa gatunek Salmonella bongori), płazy, ssaki a nawet ryby.2. Większość z tych stworzeń jest nosicielami bakterii i radzi sobie z nią nieźle chyba, że pod wpływem niekorzystnych warunków bytowo-zdrowotnych salmonelli udaje się zdobyć przewagę w mikrobiocie jelitowej żywiciela.

Ostre przypadki salmonellozy- jak wszystkie zakażenia zjadliwymi patogenami, mogą doprowadzić do poważnych powikłań czyli choroby wielonarządowej z posocznicą, zajęciem opon mózgowych, krwotokami, wykrzepianiem wewnątrznaczyniowym (coś jak HUS) i na koniec śmiercią.

Psy jak mówiłam rzadko wykazują kliniczne objawy salmonellozy. Dodatkowo fakt, że zwierzę mogło być już wcześniej ( tzn. przed wystąpieniem  np. biegunki) bezobjawowym nosicielem Salmonelli utrudnia diagnozę, ponieważ wykrycie bakterii niekoniecznie oznacza, że jest ona przyczyną choroby. Różnicowanie psich biegunek jest sprawą trudną, niemniej jednak obecność bardzo dużej ilości Salmonelli w próbce kału może sugerować salmonellozę, gdyż pies będący tylko nosicielem wydala stosunkowo mniej bakterii i to w dodatku w nieregularnych odstępach czasu.

Objawy choroby zależeć będą od ilości bakterii którą pies spożył, złośliwości szczepu oraz stanu zdrowia zwierzęcia. Oczywistym jest, że bardziej narażone są psy albo bardzo młode, albo żyjące w złych warunkach albo cierpiące na poważne choroby, w których na przykład stosuje się terapie immunosupresyjne. Nawet zwykłe podanie Ampicyliny jest czynnikiem ryzyka – ciągle niejasne jest na ile spowodowany antybiotykiem rozpad bakterii przyczynia się do gwałtownego uwolnienia toksyn, poza tym zniszczenie części flory jelitowej stwarza zjadliwym bakteriom pole do rozwoju.

Ostra postać jelitowa salmonellozy psiej będzie wyglądać podobnie do ludzkiej, z pojawieniem się wysokiej gorączki, wymiotów, oraz śluzowatej lub krwawej biegunki. W przypadkach ciężkich czyli narządowej postaci choroby (nieograniczonej tylko do jelit) może dojść do problemów płucnych, neurologicznych (niedowład), mózgowych (zapalenie opon), zapalenia nerek, serca, śledziony a także masywnych krwotoków, zakrzepicy i śmierci.

Literatura odnotowywała także epizody niespecyficznego zakażenia klinicznego Salmonellą u psów – bez biegunki za to objawami ze strony różnych narządów. np. odmiedniczkowe zapalenie nerek u psa spowodowane osadzeniem się Salmonelli w jednej z nerek lub przewlekłe zapalenie pęcherzyka żółciowego skutkujące wielomiesięcznymi bólami brzucha u zwierzęcia, u którego dopiero sekcja niestety wykazała obecność Salmonelli w żółci i wątrobie.3.

Niemniej jednak większość infekcji Salomonellą przechodzi u psa bezobjawowo, jego układ odpornościowy niszczy bakterię, ale czasem nie do końca, niedobitki osiedlają się w różnych zakamarkach organizmu prowadząc do stanu utajonego nosicielstwa. W takich przypadkach tworzy się potencjał zoonotyczny – czyli możliwość przeniesienia zakażenia na człowieka gdyż nosiciel od czasu do czasu wydala zarazki w kale.

Napisano na ten temat mnóstwo prac, a wnioski są tak różne, że trudno mi znaleźć jakiś wspólny mianownik. Zależnie od czasu, zakresu badań i grupy psów, nosicielstwo Salmonelli oscyluje u tych zwierząt w granicach od 0 do 18%.4 Podsumowanie badań przeprowadzonych w latach 2012-2014 na obszarze 36 stanów USA wykazało 2,5 % pozytywnie sklasyfikowanych na obecność Salmonelli próbek kału u psów i mniej niż 1 % u kotów.5 Połowa z liczby badanych psów nie miała objawów biegunki.

Wynik ten uznaje się za bardzo dobry, bo wyraźnie widoczny jest spadek liczby nosicieli w populacji zwierząt domowych w porównaniu z ubiegłymi dekadami. Przypisuje się to rozpowszechnieniu karmy suchej w żywieniu psów, ostrzegając jednocześnie, iż surowy pokarm mięsny zwiększa ryzyko zakażenia.

Nie będę z tym polemizować, bo z faktami się nie dyskutuje. I to jest fakt – BARF i jemu podobne diety surowe mają większy potencjał skażenia przez Salmonellę niż sucha karma (aczkolwiek i takie przypadki się zdarzają). Ale jeśli spojrzymy na sytuację w holistycznym ujęciu, ten sam fakt będzie się już prezentował inaczej.

Po pierwsze – rachunek strat i zysków dla psa- ochrona przed potencjalnym skażeniem tylko
i wyłącznie Salmonellą versus dziesiątki chorób wynikających z żywienia pokarmem wysoko przetworzonym, zawierającym ubogie źródła na dodatek niepełnowartościowego białka oraz nadmiar węglowodanów plus chemiczne konserwanty – alergie, atopie, nietolerancje pokarmowe, wrzody żołądka, choroby wątroby, trzustki, cukrzyca, przewlekłe biegunki to tylko czubek góry lodowej chorób generowanych przez suchy pokarm. A na końcu zawsze rak. Czy nie dziwi was ta wręcz epidemia raka u psów???

Po drugie – rachunek strat i zysków dla nas- i tu posłużę się swoim przykładem- na przestrzeni wielu lat w mojej rodzinie zawsze otoczonej zwierzętami, które od lat karmię częściowo surową dietą mięsną, miał miejsce 1(słownie jeden) przypadek zatrucia Salmonellą – po spożyciu rurek z kremem dwie osoby wylądowały na ostrym dyżurze.

Sporządźcie zatem więc wasz prywatny bilans i wybierzcie. Dodam tylko, że karmię tylko mięsem przeznaczonym do spożycia dla ludzi, czyli kupowanym w sklepie, nigdy nie używałam żadnej komercyjnie produkowanej karmy „barfowej”, nigdy nie kupiłabym też mięsa z nieznanego mi źródła lub typu „ochłapy z jatki” No i często myję ręce.

That’s all folks jeśli chodzi o Salmonellę;-)

PS. Moja mama nauczyła mnie zbierać dziurawiec. Co roku odnawialiśmy zapas ziela, które służyło za panaceum na wszelkie zatrucia pokarmowe (jednak nie dla małych dzieci!).

W przypadku kiedy męczą nas silne mdłości po zjedzeniu jakiegoś skażonego pokarmu, wypicie (duszkiem) całej szklanki bardzo ciepłego naparu z dziurawca skutkuje sprowokowaniem obfitych wymiotów co oznacza wydalenie trucizny przynajmniej z żołądka. Ulga jest natychmiastowa, a proces leczenia szybki – dziurawiec działa bakterio i wirusobójczo oraz leczniczo na wątrobę. Ale musi to być napar, nie kapsułki z dziurawcem. To wspaniale zioło uratowało mnie po naprawdę ciężkim zatruciu lodami stracciatella (nieznoszę ich do dziś ). Psu też możemy podać herbatę z dziurawca, ale nie w takiej ilości jak dla ludzi.

 


 

Bibliografia

1 http://www.who.int/news-room/fact-sheets/detail/salmonella-(non-typhoidal)

2 Minette HP. Salmonellosis in the marine environment. A review and commentary. Int J Zoonoses. 1986 Jun;13(2):71-5.
dostępne na dzień 11.11.2018 pod adresem : https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/3539848

3 Margery E. Carter and P. Joseph Quinn. Salmonella in domestic animals, 2000
dostępne na dzień 11.11.2018 pod adresem : https://pdfs.semanticscholar.org/7003/9b6552deaf776a78340b744122ae1f1ae454.pdf

4 Hunter B. McElrath, Jr. Mildred M. Galton Albert V. Hardy .Salmonellosis in Dogs: III. Prevalence in Dogs in Veterinary Hospitals, Pounds and Boarding Kennels The Journal of Infectious Diseases, Volume 91, Issue 1, 1 July 1952, Pages 6–11, Published: 01 July 1952
dostępne na dzień 11.11.2018 pod adresem : https://academic.oup.com/jid/article-abstract/91/1/6/807847?redirectedFrom=fulltext

5 Reimschuessel R, Grabenstein M, Guag J, Nemser SM, Song K, Qiu J, Clothier KA, Byrne BA, Marks SL, Cadmus K, Pabilonia K, Sanchez S, Rajeev S, Ensley S, Frana TS, Jergens AE, Chappell KH, Thakur S, Byrum B, Cui J, Zhang Y, Erdman MM, Rankin SC, Daly R, Das S, Ruesch L, Lawhon SD, Zhang S, Baszler T, Diaz-Campos D, Hartmann F, Okwumabua O. Multilaboratory Survey To Evaluate Salmonella Prevalence in Diarrheic and Nondiarrheic Dogs and Cats in the United States between 2012 and 2014. J Clin Microbiol. 2017 May;55(5):1350-1368. Epub 2017 Feb 15.
dostępne na dzień 11.11.2018 pod adresem :https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/28202802

4 thoughts on “Salmonella …BARF… rachunek zysków i strat.

  1. Bardzo przydatne informacje. Jednakże mam w związku z tym pytanie: mam dwa 12- letnie yorki. Gotujemy dla nich pokarm zawierający mięso wołowe i z indyka- dobrej jakości. Do tego dużo jarzyn i bardzo mało drobnego makaronu. Gdy podajemy tylko ten pokarm wszystko jest świetnie. Ale chciałabym, żeby nasze psy przeszły na surową karmę. Jedzą tylko surowe mięso wołowe i to nie zawsze. Innym nie są zainteresowane. Zawsze jednak kończy się to biegunkami, nieraz krwawymi więc zaprzestajemy podawania go. Jak z tego wyjść? I czy ma sens przestawiać psy w tym wieku na surową dietę?
    Pozdrawiam serdecznie

    1. Surowe mięso potrafi działać bardzo witalizująco na starsze psy,jednak o ile drobna i krótkotrwała biegunka miałaby prawo pojawić się w etapie przyzwyczajania psa do nowej karmy to krew w kale jest na pewno patologią. Oznacza,że jelita zostały mocno podrażnione- poprzez reakcję alergiczną lub nietolerancję pokarmową. Alergeny mięsa wołowego częściowo ulegają zniszczeniu w gotowaniu, dlatego zapewne pieski bezpiecznie jedzą gotowane mięso. Nie można z tego wyjść, można tyko unikać alergenów. Proszę spróbować tylko z indykiem. Całkowite przestawienie psów na Barf jest możliwe w każdym wieku ale niekoniecznie wskazane, poza tym to skomplikowana dieta, nie wolno w niej podawać tylko samego mięsa , w dodatku bez kości.
      Radziłabym pozostawić pieski na diecie gotowanej skoro im służy a tylko sporadycznie, np. 1x w tygodniu podawać coś surowego (drób, królik ), wprowadzając bardzo powoli, dosłownie po jednym kęsie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *