O Mnie

Jestem zootechnikiem. Wybrałam ten zawód z miłości do zwierząt i chociaż krótko w nim pracowałam, pozostawił we mnie skłonność do analizy elementów, które składają się na dobrostan zwierzęcia.

Nie ma ich aż tak wiele: dach nad głową, właściwy pokarm i woda, odpowiednie miejsce w stadzie zarówno zwierzęcym jak i „ludzkim”, zaspokojenie potrzeby ruchu czy zabawy oraz dużo miłości lub chociaż podstawowy humanitaryzm jeśli chodzi o zwierzęta gospodarskie. I oczywiście zdrowie.

Zachowanie zdrowia jest wypadkową tak wielu czynników, że czasami trudno wyodrębnić przyczynę odpowiedzialną za chorobę. Ponieważ jesteśmy częścią Wszystkiego to razem ze Wszystkim poruszamy się i żyjemy. Im bardziej skomplikowany jest system w którym funkcjonujemy tym trudniej odkryć wzajemne powiązania łączące nas jako jednostkę ze środowiskiem, które nas otacza. Do Rzeki Choroby wpadają liczne zatrute wody. Kropla po kropli, godzina po godzinie podnoszą jej stan aż przekroczy poziom alarmowy. To ostatnia chwila żeby zapobiec powodzi. Pilnujemy więc naszej Rzeki budując medyczne tamy aby utrzymać ją w ryzach, ale jednocześnie pilnie badając źródła które ja zasilają.

Zwierzęta, a szczególnie psy towarzyszyły mi od zawsze. Nierzadko bezradna wobec nękających je chorób, zaczęłam na własna rękę przemierzać szlaki wiedzy, która w dobie internetu przestała być towarem luksusowym, dostępnym tylko wybranym. Na miarę naszych sił, chęci i możliwości jesteśmy w stanie posiąść choćby jej okruszki, a każda jej szczypta jest jak cenna i kosztowna przyprawa. Nie popadając w zadufanie – nie poddajemy się jednak bez walki bo „kto nic nie wie, musi wszystkiemu wierzyć”1.

Razem z Małą Czarną, Małą Rudą i Panem Kotem, którzy na dzień dzisiejszy towarzyszą mi w życiu, zapraszamy do lektury bloga.

 

                                   

 

 

 

1 https://pl.wikiquote.org/wiki/Marie_von_Ebner-Eschenbach