Biegunka u psa

Biegunka u psa – wstęp

Medycznie biegunkę można określić jako osmotyczną, wydzielnicza, wysiękową, wynikającą z zaburzeń motoryki, ostrą, przewlekłą, okresową…Przeciętny właściciel powinien przede wszystkim umieć jednak dostrzec sygnały alarmowe jak krew czy śluz obecne w kale . Przydatne może się okazać podstawowe rozeznanie, z którego jelita pochodzi biegunka. Jeśli z grubego bardziej prawdopodobne są objawy takie jak odgłos burczenia i przelewania się w trzewiach, napinanie się przy wypróżnieniu, śluz lub świeża krew w kale w postaci pasemek, podczas gdy biegunka zainicjowana w jelicie cienkim może mieć charakterystyczny smolisty kolor powstały z obecności w kale przetrawionej krwi- jest to tzw. melena (samodzielna zdiagnozowanie źródła meleny może jednak być dość trudne, gdyż jej objawy mogą pojawić się również w krwawieniach z niższego odcinka przewodu pokarmowego jeśli jest ono wystarczająco powolne aby ulec działaniu enzymów).

Przyczyn wystąpienia biegunki może być wiele, poczynając od prostych zatruć pokarmowych gdzie organizm w ten „rozwolniony ‘ sposób pozbywa się wchłoniętego patogenu i raczej nie należałoby mu w tym przeszkadzać, poprzez zakażenia wirusowe , bakteryjne czy pasożytnicze i im dalej tym gorzej bo praktycznie wchodzi w grę wiele chorób układu pokarmowego, dokrewnego, odpornościowego i nerwowego . Niedocenianą przyczyną biegunek jest też alergia i nietolerancja pokarmowa.

Jeśli pies zje przysmak z samego dna osiedlowego śmietnika i nabawia się rozwolnienia być może wystarczy krótki post z dopilnowaniem żeby nie doszło do odwodnienia. Biegunka spowodowana przez nieskomplikowany czynniki ulega samo- leczeniu, zdrowy organizm potrafi sobie z tym poradzić. Gdy biegunce towarzyszą gwałtownie rozwijające się symptomy jak gorączka, wymioty czy spora ilość krwi w kale- wtedy nie ma już na co czekać i potrzebna jest natychmiastowa pomoc medyczna. To samo jeśli stwierdzimy, że biegunka przydarza się naszemu psu stanowczo zbyt często.

Udajemy się zatem do naszego lekarza weterynarii, który na początek zapewne oceni ogólny stan psa i na tej podstawie zaordynuje dalsze badania lub wdroży leczenie objawowe poprzez podawanie antybiotyków, środków przeciwzapalnych, przeciwwymiotnych czy antyrefluksowych. O ile w ten sposób problem zostanie rozwiązany i nie ma tendencji do nawrotów, sprawa jest zakończona. Trzeba jednak się mieć na baczności , gdy terapia przynosząca chwilową ulgę nie sięga do źródła problemu a nawet go maskuje i choroba rozwija się nadal. Co czasami źle się kończy. Chroniczne choroby przewodu pokarmowego z nawracającymi epizodami biegunki, wymiotami, brakiem apetytu , refluksem , krwią w stolcu potrafią „znienacka” przekształcić się w stany zagrażające życiu jak ostre zapalenie trzustki, perforacja wrzodu czy encefalopatia wątrobową.

Postawienie właściwej diagnozy może zatem być kluczowe jeśli chodzi o zdrowie naszego psa- jednak nie jest to sprawa bynajmniej łatwa i tania biorąc pod uwagę ogrom przyczyn powodujących biegunki. I tak począwszy od badań kału(czasem wielokrotnych) pod kątem obecności pasożytów, poprzez badania obrazowe(RTG,USG) dalej testy wirusowe, mikrobiologiczne, czy dotyczące funkcjonowania indywidualnych organów (np. trzustka) możemy dojść do konieczności wykonania gastroskopii, biopsji a nawet w ostatecznych przypadkach przeprowadzenia laparotomii zwiadowczej

Myślicie,że to uff…. koniec ,że przebrnąwszy tę drogę przez mękę otrzymacie wreszcie tak upragniona diagnozę. ALAS ! zawołałam smętnie po angielsku- niestety !

Czasami choroba jest na tyle skomplikowana, że powinna raczej nosić nazwę zespołu- a schorzenie konkretnego narządu jest tylko jego częścią. Czasami też pomimo diagnozy i tak brakuje skutecznego leczenia, pozostawiając nas w błędnym kole antybiotyków i leków antyrefluksowych.

Cóż zatem robić spytacie- diagnozować czy nie diagnozować??? Oczywiście, że tak, w granicach rozsądku unikając pokusy przediagnozowania ,oraz rozważając bilans strat i zysków przy zaordynowaniu jakiegoś wyjątkowo inwazyjnego badania.

Ale czasami przyczyna jest najprostsza z możliwych-wieloletnie karmienie by-le-czym ( tak niestety muszę nazwać większość karm suchych, że o tanich puszkach z karmą mokrą nie wspomnę) i nie może się skończyć inaczej jak chroniczną chorobą układu pokarmowego lub wręcz całego organizmu. Żadna diagnostyka i leczenie nie pomoże, jeśli pies będzie faszerowany szkodliwym dla niego pokarmem.

Jeżeli twój pies choruje- zasięgnij porady wykwalifikowanego psiego dietetyka- to będą najlepiej wydane pieniądze zanim będzie za późno i wessie cię machina weterynaryjnej służby zdrowia. Nie ufaj bezkrytycznie karmom weterynaryjnym! Są drogie dlatego wydają się panaceum na wszelkie dolegliwości. A to dalekie od prawdy. Gorzej – i to jest moja osobista opinia oparta na obserwacji- kiedy podanie karmy weterynaryjnej wydaje się pomagać – biegunki znikają. Ale może się zdarzyć, że choroba ,szczególnie kiedy pozostała niezdiagnozowana, przyczaja się tylko na jakiś czas by potem zaatakować ze zdwojoną siłą.

Początkowe leczenie nieskomplikowanego przypadku biegunki zwykle jest objawowe i stosuje się różne leki – standardowo już chyba już podaje się antybiotyk(czego nie popieram), a potem różne specyfiki na zasadzie – a nuż zadziała. W kolejnych artykułach przedstawię Wam kilka najbardziej znanych, chociaż żadnego z nich własnym psom jeszcze nie podawałam, zwykle wystarczała herbatka z pięciornika kurzego ziela.

Linki:

 

 

1 thought on “Biegunka u psa – wstęp

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *